Jestem na Facebooku

Bieganie na bieżni to wciąż bieganie?




Od niedawna zacząłem biegać na bieżni. Przyznam, że z początku byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tego urządzenia. Po co korzystać z maszyny, skoro to samo mamy za darmo i możemy się na dodatek cieszyć świeżym powietrzem? Kilka treningów spędzonych na bieżni, spowodowało jednak zmianę mojego postrzegania takiego biegania. Spodobało mi się. Zacząłem się jednak zastanawiać, czy bieganie na bieżni to wciąż bieganie? I jak to się może przełożyć na moje bieganie w terenie?


Postanowiłem więc wyszperać kilka opinii tych, którzy z bieżni już wcześniej korzystali i mają większe doświadczenie w tym temacie. Zajrzałem do internetu, przeczytałem kilkanaście artykułów na temat biegania na bieżni i niestety, dalej jestem tak samo "mądry" jak na początku. Okazuje się, że co autor to inna opinia na ten temat. Jedni już w samym tytule krzyczą "Biegasz na bieżni? To znaczy że nie biegasz!". Drudzy mają dla nas garść porad jak na bieżni biegać by nie zrobić sobie krzywdy. Inni takie bieganie zachwalają i przekonują że bieżnia mechaniczna może być przydatna i pełnić skuteczną rolę w treningu.
Moje doświadczenie jest w tym temacie żadne, nie mogę więc na dzień dzisiejszy stwierdzić czy bieganie na bieżni pomaga czy szkodzi. Moje odczucia natomiast są jak najbardziej pozytywne i zachęcają mnie do dalszych treningów. A o to chyba chodzi?! 
Na bieżni biega mi się dużo lżej niż w terenie. Nie przeszkadzają mi przechodnie ( np. w parku ), nie muszę się przeciskać pomiędzy samochodami, odpowiada mi stałe tempo biegu i uciekająca spod nóg droga, która niejako wymusza moje dalsze bieganie ( nie jest łatwo tak w momencie się zatrzymać ). Mogę się spokojnie skupić na technice biegu i na rytmie oddychania. Czuję też, że moje stawy lepiej znoszą długie bieganie. To na bieżni właśnie niedawno pokonałem 15 km, mój najdłuższy dotychczas dystans. 
 Bieganie na mechanicznej bieżni ma swoje plusy:
  • Możliwość biegania podczas złej pogody oraz każdej porze dnia i nocy.
  • Trzymanie równego tempa biegu.
  • Możliwość trenowania długich podbiegów. Nie zawsze mamy w najbliższej okolicy dogodne do tego ukształtowanie terenu.
  • Bezpieczeństwo. Zwłaszcza dla kobiet, bieganie po zmroku można zastąpić bieżnią. 
  • Mniejsze ryzyko kontuzji, przeciążeń stawów.

Ma też swoje minusy:

  • Optymalne warunki treningu sprawiają, że tracimy mniej kalorii niż podczas biegania w terenie.
  • Długie bieganie na bieżni jest bardzo monotonne.
  • Brak wiatru to brak chłodzenia. Na bieżni szybciej się przegrzewamy i więcej pocimy. Pamiętajmy o częstym uzupełnianiu płynów!
Mimo wszystko, biegania po mechanicznej bieżni bać się nie powinniśmy skoro taki typ treningu stosuje np. Mo Farah. Z kolei znany trener Jack Daniels twierdzi, że bieganie na bieżni umożliwia skupienie się na takich aspektach joggingu, jak technika, rytm oddychania czy kadencja kroku.

Moim zdaniem, tak jak ze wszystkim w życiu, warto zachować umiar. Najlepiej łączyć i przeplatać bieganie na bieżni z bieganiem w terenie. Jednak niezależnie od tego, czy wybieramy mechaniczną bieżnię, czy trenujemy na świeżym powietrzu najważniejszą sprawą jest fakt, że się ruszamy. Bo sport i ruch to zdrowie! 

A Wy jakie macie zdanie o bieganiu na bieżni? :)

McFIT


Bieganie na bieżni to wciąż bieganie? Bieganie na bieżni to wciąż bieganie? Reviewed by Grzegorz Dulnik on 3/10/2015 Rating: 5

3 komentarze:

  1. Każdy biega - jak mu wygodnie; ja osobiście nie mogę się przekonać do bieżni i całą zimę przebiegałam na świeżym powietrzu :) Pozdrawiam serdecznie i zadowolenia z biegania na bieżni i na dworzu życzę :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bieznia jest dobra do zrobienia konkretnego akcentu, ale powinno to byc cos co wymaga kontroli dokladnego dystansu czy czasu, dlatego pewnie jakies kombinacje interwalow. Pomimo tych zalet o ktorych pisalech chyba jednak lepiej biegac w terenie bo masz te dodatkowe atrakcje ktore zawsze sa na biegach ulicznych, czyli nierownosci, krawezniki, WIATR, i inne. Najlepsze zastosowanie dla biezni jednak widze w celu rozgrzania sie przed treningiem funkcjonalnym na silowni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię. I nie ma nic przeciwko.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz! :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.