Jestem na Facebooku

Motywacja potrzebna od zaraz. Szukajmy pozytywów



Każdemu biegaczowi, a już z pewnością temu początkującemu potrzebna jest motywacja. Motywacja do tego by wyjść na trening gdy pogoda nie dopisuje, motywacja do tego by pokonać jeszcze kilka metrów gdy sił już nie ma w ogóle, motywacja do tego by nie przestawać trenować gdy wydaje się, że nie robimy żadnych postępów. Wiem to z własnego doświadczenia. Dlatego szukajmy pozytywów, każdy choćby najmniejszy szczegół potrafi zmotywować i dać pozytywnego kopa. Dla jednego będzie to zrzucony choćby jeden kilogram, dla innego poprawienie czasu o kilka sekund. Każdy znajdzie coś co sprawia, że wraca mu chęć do ciężkich treningów.

Miałem tak właśnie ostatnio gdy kręciłem kolejne kółka po parku. Przyszła refleksja, że przecież biegam już od dwóch miesięcy a postępów specjalnych nie widać. Dalej biega mi się ciężko, ciągle przebiegnięcie 5 km bez zatrzymywania się jest rzadkością, czasy też dupy nie urywają… na dodatek waga jakby się zatrzymała i wielkich efektów tego mojego biegania nie ma. No to skoro efektów nie widać, to po co się męczyć??  Przypomniałem sobie jednak rozmowę sprzed dwóch miesięcy z jednym z doświadczonych biegaczy. Powiedział mi mniej więcej takie słowa: jeśli będziesz biegał systematycznie, nie ważne ile km, nie ważne w jakim czasie, więc jeśli będziesz systematyczny to efekty przyjdą! Nie ma takiej możliwości, żeby to co wybiegasz, z czasem nie zaprocentowało. Nie ma i już!”. No ok, skoro tak twierdzi gość, który niejedne buty na asfalcie zdarł i trochę tych kilometrów w życiu przebiegł to zobaczymy, może te efekty jednak gdzieś są, trzeba je tylko znaleźć? Szukamy zatem.


Zajrzałem w statystyki Endomondo. Do tej pory nie przyglądałem im się zbytnio, bo i porównywać raczej nie było czego. I powiem Wam, że im dalej przeglądałem historię swoich treningów, tym bardziej byłem zaskoczony a gęba rozdziawiała mi się w zadowoleniu :) Człowiek ma jednak dobrą pamięć, ale krótką. Zresztą, nie będę się rozpisywał. Zerknijcie sami. 

są postępy!! :)




Zapomniałem już jakie były początki mojego biegania w 2013 roku, że ważąc ponad 100 kg byłem w stanie przebiec jedynie 700 metrów. Co zresztą i tak trwało krótko bo w maju 2013 skończyło się to kontuzją kolana, która uniemożliwiła dalsze treningi i zniechęciła mnie na cały rok. Pomiędzy majem 2013 a czerwcem 2014 sporo chodziłem aby zrzucić trochę kilogramów. Nie da się więc ukryć że postępy są, może nie dostrzegalne na co dzień, ale w dłuższej perspektywie widać poprawę. I to sprawia, że jutro znów z wielką przyjemnością wyjdę do parku pokonywać kolejne kilometry. Szukajcie pozytywów!!


 

Motywacja potrzebna od zaraz. Szukajmy pozytywów Motywacja potrzebna od zaraz. Szukajmy pozytywów Reviewed by Grzegorz Dulnik on 8/08/2014 Rating: 5

1 komentarz:

  1. Pozytywne podejście dźwignią sukcesów w bieganiu!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz! :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.